sobota, 01 czerwiec 2013 20:32

Ewangelia Judasza. Gnostycki apokryf

Napisał
Ostatnio podróżując pociągiem, otrzymałem od pewnego pana broszurkę na temat ewangelii Judasza. Co sądzić o tym tekście?

 

Ewangelia Judasza to jeden z apokryfów, czyli pism z okresu wczesnego chrześcijaństwa, które nie zostały uznane za napisane pod natchnieniem Ducha Świętego i nie weszły w skład Pisma Świętego. Część z nich to „ludowe” przedstawienia Jezusa, które nie wykraczają poza ramy zdrowej nauki chrześcijańskiej, a jedynie zawierają dodatkowe, niepotwierdzone informacje (np. w protoewangelii Jakuba możemy znaleźć szczegóły dotyczące rodziców Maryi czy wiadomość o tym, że św. Józef był wdowcem). Jednak większość apokryfów to teksty heretyckie, zawierające poważne błędy dogmatyczne. Wiele z nich to dzieła o charakterze synkretycznym, tzn. zawierają pomieszane elementy chrześcijańskie i pogańskie. Omawiana ewangelia Judasza jest właśnie takim pismem. Została ona napisała najprawdopodobniej pod koniec II w. lub na początku III w. przez którąś z licznych sekt gnostyckich. 

Gnostycy łączyli elementy chrześcijańskie z elementami religii misteryjnych, zoroastryzmu i platonizmu. Większość z nich miała radykalnie dualistyczną wizję świata; istniał w niej dobry bóg, nazywany Pełnią – „pleromą”, z którego emanował cały świat duchowy, oraz zły bóg, nazywany czasami demiurgiem, archontem lub eonem – stwórca świata materialnego. Człowiek, będący zlepkiem złego elementu materialnego – ciała, duszy oraz elementu dobrego – ducha (z gr. „pneumy”), jest wrzucony w więzienie materialnego świata. Zbawienie w gnostycyzmie polega na wyzwoleniu się z tej niewoli, w której trzyma ludzi demiurg, przez oświecenie i zdobycie „prawdziwej” wiedzy (z gr. „gnosis”). Ten dualizm jest widoczny również w sferze płci, w której męskość uważana jest za coś dobrego, natomiast kobiecość za coś złego (podobnie jak cała sfera seksualna).

W omawianym apokryfie Judasz jest przedstawiony jako osoba wyjątkowa, lepsza od innych apostołów – gnostyk. To ktoś, komu Jezus miałby przekazać „tajemną wiedzę”, zastrzeżoną tylko dla wybranych, czyli gnostyków. W innym znanym apokryfie – ewangelii Tomasza (gdzie to apostoł Tomasz jest przedstawiony jako ten wyjątkowy uczeń, mający dostęp do zastrzeżonej wiedzy), jest sugestia, że nawet Maryja musi stać się mężczyzną, by mogła poznać prawdę i się zbawić! Już tylko te pobieżne informacje wystarczą, by zobaczyć, jak sprzeczne z Biblią są owe „nowości”.

Dlatego Kościół od samego początku rozeznawał pojawiające się teksty, które powoływały się rzekomo na apostołów. Wiele apokryfów, napisanych 100, 150 czy 200 lat po śmierci Jezusa, jak choćby ewangelia Judasza, próbowało „przemycić” elementy innych religii, całkowicie niezgodne z autentycznym nauczaniem Chrystusa. Jednak Kościół nigdy nie ukrywał tego rodzaju pism (jak sugerują to zwolennicy spiskowej teorii dziejów), ale zawsze jasno wykazywał występujące w nich błędy i ostrzegał przed tym, co jest niezgodne z Tradycją Apostolską. Prostym potwierdzeniem tego jest choćby to, że w języku polskim prawie wszystkie apokryfy zostały wydane przez wydawnictwa kościelne.

 

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 07 wrzesień 2015 09:33
O. Wit Chlondowski

doktor teologii dogmatycznej KUL

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Nowość!

Wszystkie numery

Piszą dla nas

  • polski inżynier, nauczyciel akademicki, działacz pro-life, publicysta.

  • Asyryjczyk pochodzący z Syrii, profesor UAM i Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, jeden z kilku osiadłych w Polsce użytkowników języka syriackiego, tłumacz języka arabskiego

  • dziennikarz, autor książek, reportaży i słuchowisk o Janie Pawle II

Już 36 pozycji


Powered by JS Network Solutions