poniedziałek, 04 kwiecień 2016 11:17

Najpiękniejsza definicja nieba

Napisał

Gabriela Bossis, zmarła w 1950 r. mistyczka, otrzymała od Jezusa najważniejszą wiedzę. Dotyczy ona nieba, do którego prowadzi śmierć. Ta ostatnia – jak tłumaczył Jezus – jest powszechną bramą do wieczności.

Gabriela Bossis, zwyczajna kobieta, zanurzona w świat aż po czubek głowy! Cieszy się życiem. Ma wiele talentów: maluje, pisze cenione sztuki teatralne, to doskonała aktorka, nieustannie podróżująca po świecie. A jednak jest mistyczką, choć nie ma ekstaz ani wizji. Co w niej niezwykłego? Na zewnątrz zupełnie nic, wewnątrz wszystko. Tam najbliżej niej jest Jezus. Z Nim się spotyka, rozmawia. Słyszy Jego słowa, które notuje w kolejnych zeszytach. Ich tytuł „Lui et moi” mówi wszystko. Jest tylko „On i ja”. Dialog Gabrieli Bossis i Jezusa trwa przez 13 lat.

Powinnaś być radosna

Wiemy dlaczego Gabriela Bossis była taka radosna, pełna entuzjazmu. To było polecenie samego Jezusa, który skarżył się, że współcześni chrześcijanie są smutni: Czy nie powinnaś być radosna dla Mnie i przeze Mnie? A jeśli radość jest w tobie, jakże mogłaby się nie przelewać na innych? Czy sądzisz, Nie myśli się o tym świętym hołdzie, który przynosi Mi tyle wesela. Radość jako owoc wiary dla wielu ludzi wydaje się „nieświęta”. Ich wyobrażenie o osobach zjednoczonych z Bogiem jawi się zupełnie inaczej: one mają być wyniszczone ascezą, posępne, niecieszące się niczym… Jezus przypomina, że istoty chrześcijaństwa nie stanowi izolacja od świata, lecz miłość, a ta jest źródłem niekończącej się radości. Prawdziwa asceza pojawia się wówczas, gdy całe serce opanowuje miłość do Boga. Nikt się nie domyśla, że Gabriela Bossis – zaangażowana całą sobą w życie świata, pełna entuzjazmu i uśmiechu – rozwija w sobie głębokie życie wewnętrzne. I że to właśnie ono czyni ją radosną dla Jezusa. Gabriela Bossis ma przeszło 60 lat, kiedy spotyka Jezusa na statku „Ile de France”. Jest 1936 r. Gabriela płynie do Kanady. To wtedy po raz pierwszy słyszy tajemniczy Głos. Będzie on towarzyszyć jej we wszystkich podróżach i w każdym miejscu, w którym się znajdzie. Jezus będzie rozmawiał z nią na statku i w pociągu, w kościele i domu, ogrodzie i na spacerze, nawet w teatrze czy kawiarni. Będzie ją uczył i prowadził dzień po dniu. Najpierw słowa Zbawiciela są pełne czułości. Zapraszają do coraz większego ukochania Boga. Z czasem pojawią się wymagania – większe i większe, aż po zażądanie zupełnego wyrzeczenia się siebie, swej woli i świata. W końcu Jezus poprosi Gabrielę o oddanie się bez reszty Jego miłości. By był tylko „Lui et moi”. Kiedy Gabrielę nachodzą wątpliwości, czy nie ulega złudzeniu, czy to naprawdę On do niej przemawia, słyszy: Wątpisz, czy to Ja jestem? Czyń tak, jakby to była prawda. Czy dlatego, że jestem Bogiem, nie mam prawa mówić do swego stworzenia?

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 04 kwiecień 2016 12:28
dr Wincenty Łaszewski

specjalista w zakresie antropologii teologicznej, mariolog.

Najnowsze od dr Wincenty Łaszewski

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Nowość!

Wszystkie numery

W naszej księgarni

Piszą dla nas

Już 32 pozycje


Powered by JS Network Solutions