środa, 05 kwiecień 2017 00:53

Psychoterapia. Kiedy pomaga, a kiedy szkodzi?

Napisane przez

Czy psychoterapia jest potrzebna? A może należy ją przekreślić? Czy zaufanie do zawodu psychologa ma uzasadnione podstawy?

Termin „psychologia” pochodzi od starogreckiego psyche (dusza) i logos (słowo, myśl, rozumowanie). A zatem psychologia jest nauką o duszy. W tym sensie zajmowali się nią filozofowie starożytni (np. Arystoteles) i średniowieczni (np. św. Tomasz z Akwinu).

Za początek współczesnej psychologii uznaje się XIX w. Pierwsze dokonania psychologii jako nauki odnosiły się do badań nad postrzeganiem i były one właściwie badaniami z zakresu fizjologii.

Psychologia – nauka o duszy?

Początek tego, co stanowi najważniejszy produkt współczesnej psychologii, czyli psychoterapia (aktualnie istnieje kilka tysięcy różnych podejść psychoterapeutycznych), stanowią dopiero prace Sigmunda Freuda. Od tego czasu nauka o duszy zmieniła zupełnie swoje znaczenie.

Z punktu widzenia klasycznej psychoanalizy życie duchowe jest tylko produktem ubocznym pewnych potrzeb, które zostały wyparte i stłumione – jak twierdzą psychoanalitycy – przez proces wychowania w określonej kulturze. Według Freuda duchowość wynika z mechanizmów obronnych, które człowiek stosuje, gdy nie może zaspokoić swoich najbardziej podstawowych pragnień, np. seksualnych. Osoba ludzka zaczyna wówczas racjonalizować i wymyślać inne sposoby ich zaspokojenia zgodne z kulturą i jej wymaganiami. Psychoanaliza sprowadza człowieka do poziomu popędów wspólnych ludziom i zwierzętom. My, jako gatunek homo sapiens, mamy pod tym względem o wiele trudniej niż zwierzęta, które po prostu żyją i robią to, co im każe instynkt. Człowiek musi natomiast kombinować, by te popędy zaspokoić. Gdy nie może ich zaspokoić w sposób naturalny, są one sublimowanei pojawiają się w postaci potrzeb zastępczych, jak choćby tęsknoty duchowe.

Ten właśnie sposób patrzenia na duchowość jako „produkt uboczny” niezaspokojonych potrzeb dominuje w dzisiejszej psychologii. Dla przykładu, z punktu widzenia teorii Abrahama Maslowa duchowość jest wtórna. Dopiero gdy zostaną zaspokojone nasze potrzeby biologiczne, pojawiają się potrzeby emocjonalne, takie jak: pragnienie bezpieczeństwa czy chęć bycia kochanym. Dopiero potem pojawiają się potrzeby jeszcze bardziej wysublimowane, jak choćby duchowość. Są one związane z chęcią samorealizacji, dążeniem do posiadania sensu i celu życia.
Ostatnio zmieniany wtorek, 25 kwiecień 2017 23:39

Najnowsze od Bogna Białecka

3 komentarzy

  • Link do komentarza kasia kasia niedziela, 30 kwiecień 2017 15:48 napisane przez kasia kasia

    To w końcu kiedy pomaga a kiedy szkodzi...?

    Raportuj
  • Link do komentarza MJ wtorek, 25 kwiecień 2017 22:31 napisane przez MJ

    zgadzam się z przedmówczynią. Niestety takie artykuły nie tylko wprowadzają w błąd, a są po prostu szkodliwe. Autorka zupełnie zapomniała o Psychologii Chrześcijańskiej. A może zamiast pokazywać "ciemne strony psychologii" warto by przedstawić zalety Psychologii Chrześcijańskiej?

    Pozdrawiam.

    Raportuj
  • Link do komentarza Ewelina poniedziałek, 17 kwiecień 2017 18:45 napisane przez Ewelina

    Najpierw cytat: "Psychoanaliza sprowadza człowieka do poziomu popędów wspólnych ludziom i zwierzętom. My, jako gatunek homo sapiens, mamy pod tym względem o wiele trudniej niż zwierzęta, które po prostu żyją i robią to, co im każe instynkt. Człowiek musi natomiast kombinować, by te popędy zaspokoić."

    Z całym szacunkiem do Autorki - ale sprowadzenie współczesnej teorii i praktyki psychoanalizy i terapii psychoanalitycznej do teorii popędów, która była u jej początków jest zbyt dużym uproszczeniem i zniekształceniem, żeby się z tym zgodzić...

    Raportuj

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Nowość!

Wszystkie numery

W naszej księgarni

Piszą dla nas

Już 32 pozycje


Powered by JS Network Solutions