Numer 51 (listopad 2016)

W islamie prawo zemsty (oko za oko, ząb za ząb) było wszechobecne wśród dzieci, z którymi pracowałam. Rozmawiałam z nimi wiele na ten temat. Dopiero po jakimś czasie wprowadziliśmy wzajemne przepraszanie się i pojednanie, które zapobiegało zemście. Wielkim zaskoczeniem było dla mnie to, że muzułmańskie wychowawczynie podjęły ten nowy zwyczaj – relacjonuje s. dr Anna Siudak ze zgromadzenia Franciszkanek Misjonarek Maryi, która przez wiele lat mieszkała i pracowała w krajach muzułmańskich.

Rozmawiałem z wieloma ludźmi – wierzącymi i niewierzącymi. Zacząłem uświadamiać sobie, że poza islamem są inne religie. Pośród nich dostrzegłem chrześcijaństwo. Po rozmowie z innymi osobami zacząłem prostować w swoim umyśle błędne idee, które zdobywałem w szkole, z lektury Koranu czy na podstawie własnego doświadczenia. (…) Czytając Biblię, odkryłem Jezusa przemawiającego i działającego. On pokazuje, jak kochać bliźniego, jak mu przebaczać. Jezus jest moim Panem – wyznaje Abdur Rauf, muzułmanin nawrócony na chrześcijaństwo.

W Koranie i hadisach (dwóch tomikach wypowiedzi przypisanych Mahometowi) podbój jest całkiem konkretny. Chodzi o to, aby walczyć aż do momentu, gdy przeciwnik się nie podda i nie poniesie konsekwencji w sytuacji poniżenia (Koran, sura 9, 29). „Sira” (oficjalna biografia Proroka) mówi więcej o wojnach niż o czymś, co Europejczyk nazwałby religijnością – mówi prof. Rémi Brague, francuski filozof i znawca myśli arabskiej, w wywiadzie dla naszego miesięcznika.

Dr Wincenty Łaszewski w tekście „Bóg daje znak swej obecności” podkreśla: Znane są (…) historie nawrócenia innych bojowników Państwa Islamskiego. Wielu z nich spotkało Człowieka, który objawił im się i uzdrowił ich z różnych dolegliwości i ran. Gdy zrozumieli, że był to Jezus, przyjęli Go jako swego Mesjasza, mimo że znajdowali się na terytorium Państwa Islamskiego i sami dla niego walczyli. Po nawróceniu byli gotowi umrzeć za Jezusa.

Z kolei Esam Fawzy w artykule „Najpotężniejsze imię” wskazuje: Krzyż stanowi poważny problem dla muzułmanów. W Arabii Saudyjskiej jego eksponowanie jest karane. W Iranie od czasu rewolucji islamskiej nie jest praktykowane noszenie krawatu – muzułmanie dopatrują się w nim nawiązania do krzyża. Teolodzy muzułmańscy ostrzegają wiernych, by unikali noszenia jakichkolwiek symboli zawierających znak krzyża (niebezpieczne są nawet np. gadżety klubów sportowych z krzyżem). Niemile widziane są także flagi państwowe z krzyżem.

Dr hab. Michael Abdalla w tekście „Islam i miecz” uwypukla: Mahomet uczestniczył w 27 wyprawach wojennych (w dziewięciu brał czynny udział z mieczem w ręku). Poza tym z jego rozkazu zorganizowano 38 dalszych wypraw. Jest zdumiewające, że prawie każdą akcję usprawiedliwiał rozkazem otrzymanym od Allaha.

Ks. prof. dr hab. Krzysztof Kościelniak w tekście „Osobowy Bóg i panteizm” podkreśla: Arabski termin Allah oznacza Boga. Pojęcie to nie pojawiło się wraz z Mahometem i tradycją muzułmańską, lecz było znany w kulturze arabskiej przed islamem, głównie dzięki wierzeniom politeistycznym (bóstwo Księżyca Allah), wpływom chrześcijańskim oraz żydowskim. W VII w. po Chrystusie Mahomet użył tego terminu i nadał mu nową treść. Odtąd Allah stał się wszechmocnym, miłosiernym i sprawiedliwym Sędzią ludzkości. W koncepcji Boga, jaką utworzył Mahomet, odnaleźć można głównie wpływy judeochrześcijańskie.

Według muzułmańskich koncepcji dżinny to byty stworzone z płomienia (pary, dymu), niedostrzegalne dla naszych zmysłów, zdolne do pojawiania się pod różnymi postaciami oraz przeprowadzania różnych prac. Koran informuje, że zostały stworzone z bezdymnego, czystego płomienia (sura LV, 14), podczas gdy inne inteligentne stworzenia z gliny (człowiek) bądź światła (aniołowie). Dżinny mogą zostać zbawione, a Mahomet został posłany zarówno do nich, jak i do ludzi. Niektóre zostaną kiedyś wzięte do raju, podczas gdy inne wrzucone do ognia piekielnego – podkreśla ks. prof. dr hab. Krzysztof Kościelniak w kolejnym tekście pt. „Złe duchy według Koranu”.

Zbawcze roszczenia chrześcijaństwa i islamu zupełnie do siebie nie przystają. Dla chrześcijaństwa idea zbawienia łączy się nierozerwalnie z odkupieniem, podczas gdy dla islamu pojęcie odkupienia jest całkowicie zbędne. Celem zawartego w Koranie objawienia nie jest zbawienie (odkupienie) człowieka, lecz pouczenie go o właściwej ścieżce życia – wskazuje ks. dr hab. Krystian Kałuża w artykule „Islam a odkupienie w Jezusie Chrystusie”.

Ponadto w numerze m.in. o świętej władczyni Turyngii, poddaniu Grenady, a także o warszawskim sponsoringu.

Redakcja

Redakcja strony internetowej

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Nasze książki

Nowość!

gif opowiesci biblijne2

Wszystkie numery

W naszej księgarni

Piszą dla nas

Już 32 pozycje


Powered by JS Network Solutions